Aktywność fizyczna leży. Prosty program może pomóc ją podnieść

4 godzin temu

Jak wygląda aktywność fizyczna Polaków? Źle – jest na niskim poziomie niezależnie od przyjętej definicji i źródła danych. W badaniu GUS ponad połowa, bo aż 56 proc. Polaków, deklarowała, iż nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej lub rekreacji ruchowej.


Z kolei według szacunków WHO, odsetek dorosłych z niewystarczającą aktywnością fizyczną w 2022 r. wyniósł w Polsce 37 proc. (wobec 25 proc. w Europejskim Regionie WHO). Ogólne zalecenia to co najmniej 150 minut umiarkowanej lub 75 minut intensywnej aktywności fizycznej tygodniowo, w czasie wolnym i nie uwzględniając spacerów.


Również dane Ministerstwa Sportu i Turystyki (MSiT) potwierdzają, iż w Polsce aktywność fizyczna stanowi problem – w 2025 r. tylko ok. jedna piąta (21 proc.) osób powyżej 15. roku życia spełniała wspomniane zalecenia WHO.


Najbardziej oczywistymi konsekwencjami niskiej aktywności fizycznej są negatywne skutki zdrowotne i obniżona jakość życia. Jednak skumulowany brak ruchu u wielu osób przekłada się też na koszty społeczne i gospodarcze. O tym, jak aktywność fizyczna może przekładać się na gospodarkę, pisaliśmy tutaj.


Według badania Instytutu Badań Strukturalnych, gdyby połowa nieaktywnych fizycznie Polaków zaczęła spełniać zalecenia WHO, liczba zgonów mogłaby zmniejszyć się o 13,7 proc. Natomiast oszczędności wynikające ze zmniejszenia absencji chorobowej mogłyby sięgnąć 1,9 mld zł.

Więcej ruchu to mniej chorób i niższe koszty dla gospodarki


Dlatego w interesie gospodarki jest zwiększenie aktywności fizycznej obywateli. Polityka publiczna w tym zakresie, zdaniem Polskiego Instytutu Ekonomicznego, powinna wykorzystywać zróżnicowane i łatwo dostępne rozwiązania.


Przykład? Raport OECD z 2023 r. wskazuje m.in. na duże znaczenie programów realizowanych w szkołach, miejscach pracy oraz w systemie ochrony zdrowia. Równie istotny jest rozwój infrastruktury sportowej i rekreacyjnej oraz planowanie przestrzenne i transport sprzyjający aktywności fizycznej. Dodatkowo potrzebne są też działania informacyjne i edukacyjne.


W naszym kraju wiele tego typu rozwiązań już istnieje – m.in. w ramach działań Ministerstwa Sportu i Turystyki, jak „Aktywna Szkoła”, „Aktywny Orlik” czy działań wspierających aktywność konkretnych grup społecznych, w tym seniorów, osób z niepełnosprawnościami i mieszkańców obszarów wiejskich. Dobrym przykładem działań lokalnych są z kolei funkcjonujące w wielu miastach systemy rowerów publicznych.

Brytyjczycy zamieniają codzienny spacer w miesięczny maraton


W brytyjskiej polityce publicznej od lat wykorzystuje się nauki behawioralne, także w obszarze zdrowia. W ten sposób rozwija się innowacyjne podejście uzupełniające tradycyjne instrumenty polityki publicznej.


Najnowsza inicjatywa ma zachęcać do 30-minutowego spaceru każdego dnia. To w skali miesiąca odpowiada dystansowi maratonu. Cel jest prosty, darmowy, dostępny, a działanie nie będzie wymagać specjalistycznego sprzętu ani infrastruktury. Program wykorzysta także grywalizację, czyli elementy znane z gier (np. śledzenie wyników, osiąganie kolejnych etapów, utrzymywanie serii kolejnych dni aktywności czy zdobywanie nagród). Ten element ma na celu zwiększenie motywacji i utrzymanie zdrowego nawyku.


Tego typu innowacyjne rozwiązania są i niskokosztowe, i powszechnie dostępne. Mogłyby uzupełnić realizowane w Polsce polityki na rzecz zwiększania aktywności fizycznej – uważa Polski Instytut Ekonomiczny. Chociaż dziś nie są popularne, kampania „Rowerowy Maj” organizowana przez Miasto Gdańsk i realizowana także w innych samorządach, pokazuje, iż rozwiązania czerpiące z dorobku nauk behawioralnych miałyby szansę zadziałać.


Poprzez zabawę, elementy rywalizacji i system nagród program zachęca dzieci, młodzież i nauczycieli do aktywnego docierania do szkoły. Wykorzystanie podobnych mechanizmów w ramach szerszej polityki publicznej mogłoby pomóc w promowaniu zdrowego stylu życia także wśród ogólnej populacji i zachęcić do podejmowania prostych, dostępnych form ruchu – z korzyścią dla zdrowia i całego społeczeństwa.




Przeczytaj także:



  • Warszawa ma najwięcej dłużników alimentacyjnych. W innym mieście dług na osobę jest wyższy

  • Przemysł ma 20,5 tys. wakatów. Poszukiwani robotnicy i operatorzy maszyn

  • Co trzeci freelancer pracuje bez ochrony. Wystarczy jeden opóźniony przelew

  • Cena to nie wszystko. UOKiK sprawdza, co doliczano klientom do kredytu w Autocentrum AAA Auto

Idź do oryginalnego materiału