Wzrost liczby bezrobotnych w Niemczech powyżej 3 milionów (dokładnie do poziomu 3,025 mln) to pierwszy taki przypadek od 2015 roku - wynika z analizy danych BA.
Stopa bezrobocia w Niemczech w sierpniu wzrosła tym samym do 6,4 proc., czyli o 0,1 pkt. proc. w porównaniu z lipcem.
Bezrobocie w Niemczech w górę. Ekonomista: Popyt na pracę maleje
Popularny niemiecki dziennik "Bild" wskazuje, iż w porównaniu z sierpniem 2024 r. w Niemczech przybyło 153 tys. bezrobotnych.
Stojąca na czele Federalnej Agencji Pracy Andrea Nahles, działaczka socjaldemokratycznego ugrupowania SPD, tłumaczy sierpniowy wzrost liczby bezrobotnych w Niemczech "letnią przerwą" i tym, iż niemiecki rynek pracy wciąż pozostaje pod wpływem pogorszenia koniunktury gospodarczej, jakie nastąpiło w ostatnich latach.Reklama
Dane o bezrobociu w Niemczech skomentował dla "Bilda" Holger Schäfer, specjalista ds. rynku pracy z Niemieckiego Instytutu Badań Ekonomicznych. Jego zdaniem głównym problemem jest malejący popyt na pracę nad Renem. "Bezrobocie rośnie w nieprzyjemnie systematyczny sposób od połowy 2022 r. Mamy trzeci rok gospodarczej stagnacji i wbrew wszelkim przyszłym demograficznym trudnościom, przedsiębiorstwa w coraz większym stopniu rewidują swoje plany zatrudnienia i dokonują ich korekty w dół" - powiedział ekonomista. Wskazał przy tym, iż receptą na poprawę sytuacji byłoby odbicie gospodarcze, przyznając jednocześnie, iż "w tej chwili nie ma zbyt wielu znaków świadczących o ożywieniu".
Niemiecka gospodarka hamuje. Rząd federalny rusza z potężnym pakietem fiskalnym
Potwierdzeniem tych słów są dane Federalnego Urzędu Statystyczny (Destatis), który 22 sierpnia poinformował, iż PKB Niemiec spadł w II kwartale o 0,3 proc. w ujęciu kwartał do kwartału i o 0,2 proc. rok do roku. To zwrot po dwóch kwartałach pozytywnych wiadomości - w pierwszym kwartale 2025 r. niemiecki PKB wzrósł o 0,3 proc. w uj ęciu kdk, a w czwartym kwartale 2024 r. o 0,2 proc.
Niemiecka gospodarka ma za sobą dwa lata kurczenia się z rzędu. W 2024 r. PKB spadł o 0,2 proc., a w 2023 r. o 0,3 proc. Na największej gospodarce Europy cieniem kładzie się słabość przemysłu, który boryka się z coraz większymi spadkami rentowności. Na potęgę zwalniają niemieccy giganci sektora automotive. Jak podaje "Deutsche Welle", w ciągu roku w Niemczech zlikwidowano w przemyśle motoryzacyjnym około 51 tysięcy miejsc pracy (odpowiada to prawie 7 proc. wszystkich zatrudnionych), więcej niż w jakiejkolwiek innej branży.
Liczba pracowników zatrudnionych we wszystkich gałęziach przemysłu w Niemczech wyniosła na dzień 30 czerwca 5,42 mln osób, czyli o 2,1 procent mniej niż dwanaście miesięcy wcześniej - dodaje "DW".
Nie wiadomo, jaki będzie bilans 2025 roku dla Niemiec - cła Donalda Trumpa mogą odcisnąć silne negatywne piętno na tamtejszym eksporcie. Rząd federalny ma świadomość powagi sytuacji - i w tym celu przeforsował nowy pakiet finansowy, który ma rozruszać niemiecką gospodarkę. Reformy fiskalne zatwierdzone wiosną przez Bundestag luzują zarazem reguły zadłużenia Niemiec. Część wydatków będzie można wyłączyć z puli objętej limitem zadłużenia. Utworzono również specjalny fundusz opiewający na 500 mld euro na inwestycje w infrastrukturę i transformacje klimatyczną, z czego 100 mld euro ma zostać skierowane na projekty mające na celu modernizację gospodarki w kierunku ekologicznych rozwiązań.