Budownictwo cyfrowe: BIM jako narzędzie zarządzania ryzykiem inwestycji

13 godzin temu
Zdjęcie: auta, samochody, droga, mandaty, warszawa


Finansowe konsekwencje błędów projektowych zależą w dużej mierze od momentu ich wykrycia. Korekta dokumentacji na etapie przygotowania inwestycji wymaga dodatkowej pracy projektowej. Ten sam problem ujawniony podczas budowy może prowadzić do przestojów, zmian kontraktowych i roszczeń wykonawców. BIM (Building Information Modeling) pozwala przesunąć część tego ryzyka na wcześniejsze etapy przedsięwzięcia, kiedy zakres możliwych korekt pozostaje większy, a ich koszt zwykle niższy.

Skalę problemów z kontrolą inwestycji pokazują dane Northern Ireland Audit Office. W portfelu 77 dużych projektów publicznych pierwotnie szacowanych na 5,63 mld funtów prognozowany koszt realizacji wzrósł do 8,08 mld funtów, czyli o 44 proc. W aktualizacji przedstawionej komisji parlamentarnej w 2025 roku wartość 78 projektów oszacowano już na 8,74 mld funtów wobec pierwotnego budżetu 5,71 mld. Audyt obejmował szerokie problemy zarządzania inwestycjami i nie badał wpływu BIM, ale dobrze ilustruje finansową skalę niepewności towarzyszącej przedsięwzięciom infrastrukturalnym.

Wartość informacji ujawnia się przed rozpoczęciem budowy

BIM umożliwia powiązanie geometrii obiektu z informacjami o jego elementach, harmonogramem, ilościami materiałów i kosztami. Wspólny model pozwala projektantom różnych branż wykrywać kolizje, analizować warianty realizacji oraz oceniać następstwa zmian. Jego wartość wynika z możliwości wcześniejszej identyfikacji problemów, które tradycyjnie ujawniają się dopiero podczas wykonywania robót.

Udokumentowanym przykładem jest modernizacja węzła Kew Gardens w Nowym Jorku. Według raportu amerykańskich National Academies z 2023 roku wykorzystanie modeli 3D pozwoliło wykryć do 11 konfliktów projektowych przed przekazaniem dokumentacji na budowę. Zestawienie robót ziemnych dla ponad 20 korytarzy drogowych przygotowano i zweryfikowano w około trzy dni. Zespół projektowy oceniał, iż przy tradycyjnych metodach zadanie mogłoby zająć dwa tygodnie.

Różnica jest istotna, choć dłuższy czas stanowi oszacowanie, a nie wynik równoległego pomiaru. Raport ujawnia również koszty technologii. Utrzymywanie modeli 3D, 4D i 5D oraz przygotowanie dokumentacji powykonawczej w trzeciej fazie inwestycji kosztowało około 500 tys. dolarów, co odpowiadało 0,5 proc. wartości kontraktu.

Jeszcze wyraźniej znaczenie koordynacji pokazuje projekt drogowy I-70G Edwards Spur w Kolorado. Podczas analizy modeli wykryto 123 konflikty dotyczące między innymi infrastruktury podziemnej. W trakcie realizacji odnotowano jedną zmianę kontraktową związaną z kolizją instalacji, o wartości około 5 tys. dolarów. Uczestnicy inwestycji wskazywali jednak, iż trudno oddzielić efekty BIM od korzyści wynikających ze ścisłej współpracy projektantów i wykonawców.

Oba przypadki pokazują mechanizm ograniczania ryzyka, choć same liczby wykrytych kolizji nie stanowią jeszcze dowodu określonych oszczędności.

Cyfrowy model wymaga ekonomicznego uzasadnienia

Problem pomiaru efektywności BIM pozostaje otwarty. Przegląd 75 publikacji naukowych, opublikowany w Journal of Engineering, Design and Technology, wskazał na brak ujednoliconej metody obliczania zwrotu z inwestycji w tę technologię. Badania uwzględniają różne kategorie korzyści, od wydajności projektowania i ograniczenia poprawek po bezpieczeństwo oraz późniejsze zarządzanie obiektem. Trudność polega na przypisaniu wymiernej wartości finansowej poszczególnym usprawnieniom.

Dojrzałość rynku również wymaga ostrożnej interpretacji. Według Digital Construction Report 2025 firmy NBS, 72,3 proc. respondentów deklarowało wdrożenie BIM. Próba była jednak silnie skoncentrowana na projektantach i konsultantach, dlatego wynik nie stanowi reprezentatywnego pomiaru całej branży. Pokazuje natomiast, iż wśród specjalistów zajmujących się przygotowaniem inwestycji modelowanie informacji stało się rozpowszechnioną praktyką.

Praktyczny rachunek opłacalności powinien obejmować koszty przygotowania i utrzymania modeli, integracji oprogramowania, szkoleń oraz zarządzania informacją. Po stronie korzyści można analizować wartość zmian kontraktowych, czas rozstrzygania problemów projektowych, dokładność przedmiarów i odchylenia harmonogramu. Porównywalność tych wskaźników pomiędzy projektami jest istotniejsza niż deklarowana liczba wykrytych kolizji.

Polska sprawdza BIM w infrastrukturze

W sierpniu 2025 roku GDDKiA podpisała kontrakt o wartości 76,2 mln zł na budowę obwodnicy Zatora. To pierwszy projekt budowy drogi krajowej w Polsce realizowany z wykorzystaniem metodyki BIM. Inwestycja obejmuje około 2,15 km trasy oraz przebudowę infrastruktury technicznej. Oddanie drogi zaplanowano na koniec 2027 roku.

Pilotaż ma szczególne znaczenie dla praktyki zamówień publicznych. Zakłada wykorzystanie wspólnego środowiska danych i modeli cyfrowych od realizacji po późniejsze utrzymanie infrastruktury. Pozwoli ocenić organizację współpracy i obieg informacji, natomiast rzeczywiste efekty ekonomiczne będzie można rzetelnie zbadać dopiero na podstawie przebiegu inwestycji.

W czerwcu 2025 roku Urząd Zamówień Publicznych opublikował opracowanie dotyczące BIM i normy ISO 19650. Dokument podkreśla odpowiedzialność zamawiającego za określenie wymagań informacyjnych oraz zasad współpracy uczestników projektu.

To zagadnienie ma również wymiar technologiczny. Inwestycje budowlane angażują wiele podmiotów korzystających z odmiennego oprogramowania. Otwarty standard IFC, rozwijany przez buildingSMART i ujęty w ISO 16739-1:2024, ułatwia wymianę informacji, ale jego zastosowanie wymaga kontroli kompletności danych. Wieloletni cykl życia obiektu dodatkowo zwiększa znaczenie możliwości odczytu i wykorzystania dokumentacji po zakończeniu współpracy z pierwotnym dostawcą technologii.

Ostateczna użyteczność BIM zależy zatem od zasad zarządzania informacją. Zakres odpowiedzialności za dane, procedury zatwierdzania zmian, spójność dokumentacji i wymagania dotyczące jej przekazania powinny być określone jeszcze przed rozpoczęciem prac projektowych.

W tej perspektywie BIM staje się elementem kontroli procesu inwestycyjnego. Pozwala wcześniej identyfikować zależności między decyzjami technicznymi, kosztami i terminami, zwiększając przewidywalność realizacji. Skala korzyści pozostaje indywidualna dla wszystkich przedsięwzięcia, a jej wiarygodna ocena wymaga równie starannego gromadzenia danych, jak samo projektowanie.

Idź do oryginalnego materiału