Cyberbezpieczeństwo po 10 latach. Samorządy mają sprzęt, brakuje ludzi

2 godzin temu
Zdjęcie: cyberbezpieczeństwo


Polskie samorządy znacząco rozbudowały zabezpieczenia informatyczne w ciągu ostatniej dekady, jednak wyniki badania Fortinet pokazują, iż o odporności administracji coraz silniej decydują kompetencje pracowników, organizacja procesów i zdolność utrzymania ciągłości usług.

Cyberbezpieczeństwo zajmuje dziś znacznie wyższą pozycję wśród priorytetów samorządów niż dziesięć lat temu. Według badania przeprowadzonego przez Biostat na zlecenie Fortinet, 83,5 proc. urzędów przypisuje mu dużą lub bardzo dużą wagę, wobec 63 proc. w 2016 roku. Udział jednostek deklarujących najwyższy poziom zainteresowania wzrósł z 15 do 32 proc.

Zmiana podejścia znalazła odzwierciedlenie w inwestycjach technologicznych. Jednocześnie postęp w zakresie zabezpieczeń jest wyraźnie większy niż poprawa samooceny bezpieczeństwa. Odsetek urzędów oceniających swoją ochronę jako wysoką lub bardzo wysoką zwiększył się z 67 do 77 proc., natomiast udział ocen najwyższych pozostał na poziomie 8 proc.

Jolanta Malak, Fortinet

– Mijająca dekada pokazała, iż cyberbezpieczeństwo stało się znacznie istotniejszym elementem funkcjonowania samorządów. Warto zwrócić uwagę na dysproporcję: znaczenie przypisywane cyberbezpieczeństwu wyraźnie wzrosło, podczas gdy ocena własna poziomu zabezpieczeń pozostała na podobnym poziomie co 10 lat temu. Można to interpretować jako sygnał, iż wraz z rozwojem infrastruktury IT i narzędzi ochronnych rośnie również świadomość złożoności problemu – mówi Jolanta Malak, dyrektorka regionalna w firmie Fortinet.

Technologiczny dystans między samorządami maleje

Największy postęp dotyczy podstawowej infrastruktury ochronnej. W 2016 roku zapory sieciowe nowej generacji (NGFW) wykorzystywało 61 proc. badanych jednostek, w tej chwili 88,5 proc. Ochrona przed atakami DDoS upowszechniła się z 58 do 76,5 proc., a filtrowanie stron internetowych z 70 do 84,5 proc.

Znaczącą zmianą jest zmniejszenie różnic między urzędami obsługującymi mniejsze i większe społeczności. W gminach liczących do 10 tys. mieszkańców wykorzystanie NGFW wzrosło z 56 do 84 proc., a zabezpieczeń DDoS z 46 do 75 proc. Dystans wobec większych gmin w zakresie ochrony DDoS uległ zmniejszeniu z 28 do zaledwie 2 punktów procentowych. Ze względu na liczebność podgrup różnice te należy interpretować ostrożnie.

Rozwój obejmuje również bardziej zaawansowane narzędzia. Systemy monitorowania i analizy zdarzeń bezpieczeństwa (SIEM) stosuje 80,5 proc. jednostek, rozwiązania EDR 76,5 proc., a XDR, umożliwiające korelowanie zagrożeń z różnych części infrastruktury, 62,5 proc.

Samo wdrożenie technologii stanowi jednak tylko jeden z elementów odporności. Choć 84 proc. urzędów deklaruje korzystanie z rozwiązań zapewniających ciągłość dostępu do systemów i danych, 64 proc. wysoko ocenia potrzebę dalszego wdrażania lub doskonalenia tego obszaru.

Największe ograniczenia znajdują się poza infrastrukturą

Rozbudowa zabezpieczeń zwiększa zapotrzebowanie na specjalistyczne kompetencje. Tymczasem 72,5 proc. respondentów wskazuje nadmierne obciążenie pracowników odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo, a 49,5 proc. ocenia zasoby kadrowe jako niewystarczające.

Ponadto 52,5 proc. badanych wskazuje brak środków na zatrudnienie specjalistów, a 48 proc. niewystarczającą liczbę pracowników IT.

Powstaje w ten sposób istotne napięcie organizacyjne. Im bardziej rozbudowane środowisko technologiczne, tym większe wymagania dotyczące konfiguracji, monitorowania i reagowania na incydenty. Inwestycje zwiększają możliwości ochrony, ale jednocześnie generują stałe koszty operacyjne. Przy ograniczonych zasobach kadrowych kolejne wdrożenia mogą przynosić coraz mniejsze korzyści, o ile nie towarzyszą im integracja systemów i usprawnienie procesów.

Ransomware i AI rozszerzają obszar ryzyka

Najbardziej narażonym elementem infrastruktury pozostaje poczta elektroniczna, wskazywana przez 86 proc. badanych, wobec 68 proc. w 2016 roku.

Jednocześnie 73,5 proc. urzędów wymienia ransomware wśród potencjalnych skutków cyberataków, na które są szczególnie narażone. W przypadku administracji zaszyfrowanie zasobów może oznaczać wielodniowe zakłócenia w świadczeniu usług publicznych.

Rośnie również znaczenie nowych obszarów ryzyka. Konta użytkowników i tożsamość cyfrową wskazuje 37 proc. respondentów, narzędzia AI 33,5 proc., a usługi chmurowe 19,5 proc.

Szczególną uwagę zwraca brak uregulowań dotyczących sztucznej inteligencji. Ponad połowa urzędów, 54,5 proc., nie posiada formalnych zasad korzystania z takich narzędzi i nie pracuje nad ich opracowaniem. Wraz z upowszechnianiem generatywnej AI może to zwiększać ryzyko niekontrolowanego przetwarzania informacji i rozproszenia odpowiedzialności za dane.

Od ochrony danych do odporności instytucjonalnej

Najbardziej znacząca zmiana dotyczy postrzegania konsekwencji ataków. W 2016 roku utratę reputacji i zaufania do instytucji wskazywało 19 proc. respondentów, w tej chwili 52 proc. Obawy dotyczące paraliżu działania systemów wzrosły z 41 do 62,5 proc.

Cyberbezpieczeństwo coraz wyraźniej staje się zagadnieniem ciągłości działania administracji, a nie wyłącznie ochrony infrastruktury IT. Awaria cyfrowych usług może bezpośrednio zakłócić realizację zadań publicznych i osłabić zaufanie mieszkańców.

– Największym błędem byłoby uznać, iż skoro samorządy nadrobiły wiele technologicznych zaległości, to najtrudniejsza część jest już za nimi. W cyberbezpieczeństwie meta cały czas się przesuwa: pojawiają się nowe technologie, sposoby ataku i wymagania wobec zespołów. Kolejnym etapem dojrzałości nie jest punktowe dokładanie kolejnych narzędzi, ale takie łączenie technologii, procesów i kompetencji, aby urząd miał pełniejszy obraz tego, co dzieje się w jego środowisku, mógł szybciej reagować na zagrożenia i ograniczać ich skutki – tłumaczy Jolanta Malak z Fortinet.

Zestawienie wyników z dwóch dekad pozwala dostrzec zmianę zasadniczego wyzwania. W 2016 roku istotną barierą była dostępność technologii ochronnych. w tej chwili coraz większe znaczenie ma zdolność do ich efektywnego wykorzystania. Kolejny etap rozwoju cyberbezpieczeństwa samorządów będzie zatem w większym stopniu zależał od dojrzałości organizacyjnej niż od samego tempa zakupów technologicznych.

Badanie Fortinet/Biostat przeprowadzono w lipcu 2026 roku metodą CATI na próbie 200 urzędów, porównując wyniki z analogicznym badaniem z 2016 roku. Dane opierają się na deklaracjach respondentów, a nie audytach technicznych.

źródło: Fortinet

Idź do oryginalnego materiału