Kara za samodzielność. Batalia o sprawiedliwe wsparcie dla puławskiej chemii
Polski przemysł chemiczny i nawozowy ma strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju, stabilności łańcuchów dostaw i tysięcy miejsc pracy. Tymczasem wysokie koszty energii elektrycznej pozostają jedną z najpoważniejszych barier konkurencyjności rodzimych zakładów. Odpowiedzią na te wyzwania miał być długo oczekiwany program wsparcia dla przedsiębiorstw energochłonnych. Niestety, rządowy projekt ustawy skierowany do Sejmu (druk nr 3159) zawęża zakres pomocy, pomijając energię elektryczną produkowaną i zużywaną we własnych instalacjach zakładowych.
NSZZ „Solidarność” w Grupie Azoty Zakłady Azotowe „Puławy” S.A. nie kwestionuje potrzeby uruchomienia programu. Przeciwnie – to rozwiązanie, o które przedstawiciele przemysłu od dawna zabiegają. Domagamy się jednak, aby pomoc została skonstruowana w sposób uwzględniający rzeczywiste warunki funkcjonowania przedsiębiorstw. Nie można stawiać zakładów wykorzystujących własne źródła energii w gorszej sytuacji tylko dlatego, iż część prądu wytwarzają samodzielnie. Samowystarczalność energetyczna nie powinna oznaczać utraty dostępu do wsparcia.
Od oczekiwanego wsparcia do nierównych zasad
Projekt ustawy opiera się na unijnych ramach pomocy państwa na rzecz wsparcia Paktu dla czystego przemysłu (CISAF), przyjętych przez Komisję Europejską 25 czerwca 2025 r. Ich celem jest między innymi umożliwienie państwom członkowskim stosowania mechanizmów czasowego obniżania kosztów energii elektrycznej dla kwalifikujących się przedsiębiorstw energochłonnych.
Pierwotna wersja projektu przedstawiona do konsultacji przewidywała objęcie mechanizmem zarówno energii kupowanej od zewnętrznych dostawców, jak i energii produkowanej w zakładowych elektrowniach i elektrociepłowniach, a następnie zużywanej na potrzeby własne. W wersji skierowanej do Sejmu zakres ten ograniczono do energii zakupionej.
Zmiana ta ma szczególne znaczenie dla Grupy Kapitałowej Grupa Azoty. Największe spółki Grupy korzystają z mieszanego modelu zaopatrzenia w energię – część prądu kupują, a część wytwarzają we własnych instalacjach.
W przypadku Zakładów Azotowych „Puławy”, których infrastruktura energetyczna stanowi istotny element funkcjonowania zakładu, sposób zdefiniowania kwalifikowanego zużycia energii może zatem bezpośrednio wpłynąć na zakres dostępnego wsparcia.
Problem polega na tym, iż energia zużywana przez przedsiębiorstwo może być traktowana odmiennie w zależności od tego, czy została kupiona, czy wyprodukowana we własnej instalacji.
Takie rozwiązanie rodzi uzasadnione pytania o równe traktowanie przedsiębiorstw działających w podobnych warunkach rynkowych.
Własna energia nie jest darmowa
Wytwarzanie prądu na własne potrzeby nie oznacza uniknięcia kosztów energii. Przeciwnie, własna produkcja wymaga ponoszenia wydatków na paliwa, między innymi gaz ziemny, czy węgiel, a w przypadku instalacji objętych unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji – również kosztów związanych z emisją CO₂.
Są to istotne elementy kosztów funkcjonowania energetyki przemysłowej. Ich wysokość zależy od technologii, struktury paliwowej oraz warunków pracy poszczególnych instalacji. Nie można więc zakładać, iż przedsiębiorstwo wytwarzające energię we własnym zakresie nie ponosi porównywalnej presji kosztowej tylko dlatego, iż nie kupuje całego zużywanego prądu na rynku.
Co więcej, własne źródła energii są często integralnym elementem infrastruktury przemysłowej. Pozwalają powiązać wytwarzanie energii z potrzebami procesu technologicznego, a zakładowe elektrociepłownie stanowią część systemu zapewniającego dostawy energii i ciepła.
Wyłączenie energii wytwarzanej na potrzeby własne z mechanizmu wsparcia może zatem prowadzić do sytuacji, w której przedsiębiorstwo ponoszące koszty produkcji energii otrzymuje pomoc obliczaną w węższym zakresie niż zakład korzystający z zewnętrznych dostawców.
Nie chodzi o uprzywilejowanie producentów energii. Chodzi o to, aby sposób jej pozyskania nie przesądzał sam w sobie o dostępie do mechanizmu mającego ograniczać skutki wysokich cen energii.
Unijne przepisy dają możliwość szerszego wsparcia
Szczególnie istotny jest punkt 115 CISAF. Przewiduje on możliwość stosowania przez państwa członkowskie obniżek od hurtowej ceny energii elektrycznej dla określonej części zużycia, niezależnie od źródła dostaw: energii wytwarzanej na własne potrzeby, energii dostarczanej na podstawie umów oraz energii pobieranej z sieci.
Oznacza to, iż unijne ramy dopuszczają rozwiązanie uwzględniające energię produkowaną i zużywaną przez przedsiębiorstwo we własnych instalacjach. Polski ustawodawca ma możliwość przyjęcia rozwiązania, które nie wyklucza autoprodukcji z kwalifikowanego zużycia, ale z niego nie korzysta!
Warto w tym kontekście przywołać przykład Niemiec. 16 kwietnia 2026 r. Komisja Europejska zatwierdziła niemiecki mechanizm czasowego wsparcia cen energii elektrycznej dla przedsiębiorstw energochłonnych. W tym programie kwalifikowane zużycie obejmuje 50 proc. energii wykorzystywanej przez uprawnione przedsiębiorstwa do kwalifikowanej działalności, niezależnie od źródła dostaw.
Niemiecki program nie jest pod każdym względem identyczny z rozwiązaniem procedowanym w Polsce. Pokazuje jednak, iż w ramach CISAF można skonstruować mechanizm, w którym o kwalifikacji zużycia nie decyduje wyłącznie to, czy energia została zakupiona od zewnętrznego dostawcy.
Z perspektywy konkurencyjności polskiego przemysłu warto więc wykorzystać możliwości przewidziane w ramach unijnych, zamiast bez uzasadnionej potrzeby zawężać zakres projektowanej pomocy.
Twarde stanowisko i konkretne postulaty „Solidarności”
NSZZ „Solidarność” w Grupie Azoty „Puławy” podejmuje działania na rzecz zmiany niekorzystnych zapisów projektu. Naszym celem jest ochrona interesów pracowników, przyszłości zakładu i konkurencyjności polskiego przemysłu chemicznego.
W tej sprawie skierowaliśmy wystąpienia do parlamentarzystów naszego regionu, wskazując na konsekwencje projektowanych rozwiązań i potrzebę uwzględnienia specyfiki energetyki przemysłowej.
Nasze postulaty są konkretne:
1. Zmiana przepisów określających kwalifikowane zużycie energii.
Wnosimy o odpowiednią modyfikację art. 2 pkt 3 oraz art. 29 ust. 1 projektu ustawy – celem jest umożliwienie uwzględniania energii elektrycznej wyprodukowanej i zużytej przez przedsiębiorstwo na własne potrzeby, a nie ograniczanie mechanizmu wyłącznie do energii zakupionej. Rozwiązanie powinno zachować pozostałe warunki i limity programu.
2. Rzetelna analiza skutków regulacji.
Oczekujemy, iż Komisja do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych oraz Komisja Gospodarki i Rozwoju uwzględnią specyfikę przemysłu energochłonnego, w tym wielkiej syntezy chemicznej. Ocena proponowanych przepisów powinna obejmować również skutki pominięcia energii wytwarzanej we własnych instalacjach.
3. Merytoryczne procedowanie i rozpatrzenie poprawek.
Domagamy się, aby prace nad ustawą umożliwiły rzeczową ocenę proponowanych zmian. Presja czasu nie powinna prowadzić do pominięcia rozwiązań istotnych dla konkurencyjności zakładów i stabilności ich funkcjonowania.
Według szacunkowych wyliczeń uwzględnienie autoprodukcji mogłoby zwiększyć łączną wartość wsparcia dla całej Grupy Kapitałowej Grupa Azoty choćby o kilkadziesiąt procent. To istotna różnica, szczególnie w warunkach presji kosztowej i konieczności prowadzenia działań naprawczych.
Przyszłość Puław to sprawa całego regionu
Pierwsze czytanie projektu ustawy odbyło się 8 października 2026 r. Na moment przygotowania tego artykułu w harmonogramie Sejmu wspólne rozpatrzenie projektu przez Komisję do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych oraz Komisję Gospodarki i Rozwoju zaplanowano na 20 października 2026 r. To istotny etap, na którym powinny zostać przedstawione i rzetelnie rozpatrzone postulowane poprawki.
Nie prosimy o specjalne przywileje. Domagamy się zasad, które nie stawiają przedsiębiorstw w gorszej sytuacji wyłącznie ze względu na sposób zaopatrzenia w energię. Program wsparcia powinien odpowiadać na rzeczywiste koszty funkcjonowania przemysłu i wykorzystywać możliwości przewidziane w unijnych ramach.
Przyszłość Grupy Azoty „Puławy” nie jest wyłącznie sprawą jednego przedsiębiorstwa. To również kwestia miejsc pracy, stabilności gospodarczej regionu, konkurencyjności krajowej produkcji nawozów oraz bezpieczeństwa łańcucha dostaw dla polskiego rolnictwa.
Dlatego oczekujemy od parlamentarzystów – niezależnie od ich przynależności politycznej – konkretnych działań: poparcia odpowiednich poprawek i przyjęcia rozwiązań uwzględniających specyfikę polskiego przemysłu energochłonnego.
Pracownicy zakładów chemicznych od dawna funkcjonują w warunkach silnej presji kosztowej i niepewności gospodarczej. Państwo powinno tworzyć warunki, które pomagają przemysłowi utrzymać konkurencyjność, a nie pogłębiać różnice wynikające z przyjętego modelu zaopatrzenia w energię.
Samodzielność energetyczna powinna być atutem przedsiębiorstwa, a nie powodem ograniczania dostępu do wsparcia.
Trudno zrozumieć, co przesądziło o usunięciu z projektu zapisów korzystnych dla przemysłu energochłonnego i uwzględniających specyfikę zakładowej energetyki. o ile przyczyną była niewystarczająca znajomość realiów funkcjonowania takich instalacji, jesteśmy gotowi służyć wiedzą i doświadczeniem – a w razie potrzeby udzielić również stosownych korepetycji. Najlepiej jednak, by ta lekcja odbyła się na etapie prac nad ustawą, zanim skutki pochopnych decyzji odczują przedsiębiorstwa i ich pracownicy.





