Erasmus+ z budżetem ponad 47 mld euro? Parlament Europejski chce większych środków na edukację

9 godzin temu

– Mam pewną satysfakcję, dlatego iż obecną perspektywę kończymy budżetem w granicach 26 mld euro. Następna, która zaczyna się w 2028 roku, będzie miała budżet ok. 47 mld euro. Mamy deklarację Parlamentu Europejskiego, w którym edukacja jest ważnym elementem tożsamości europejskiej, obejmuje wymianę młodzieży i akademików, współpracę szkół, ale także aktywności np. NGO-sów. Ważne jest, żeby teraz to utrzymać – mówi agencji Bogdan Zdrojewski, europoseł Koalicji Obywatelskiej, wiceprzewodniczący Komisji Kultury i Edukacji (CULT) w Parlamencie Europejskim.

Europarlamentarzyści chcą zwiększyć budżet programu Erasmus+ do 47,39 mld euro, w porównaniu z proponowanymi przez Komisję 40,8 mld euro. Aby uprościć zarządzanie programem, zaproponowano również jasny podział środków między różnymi obszarami polityki. Na kształcenie i szkolenia chcą przeznaczyć 74,6 proc. całkowitej kwoty, na młodzież i wolontariat – 15 proc., a na sport – 4,1 proc. Pozostałe 6,3 proc. budżetu miałoby zostać przeznaczone na koszty operacyjne agencji krajowych, wsparcie programu oraz rezerwę elastyczności, która pozwoli dostosowywać finansowanie do zmieniających się potrzeb.

– Od 1 stycznia 2027 roku Wielka Brytania wraca do programu. Za moment dojdzie prawdopodobnie Szwajcaria i być może w ramach stowarzyszenia pojawi się także Kanada. To bardzo dobre informacje, zwłaszcza iż z dodatkowymi aktywnościami państw tak ważnych dla nas jak Wielka Brytania idą także środki finansowe – podkreśla Bogdan Zdrojewski.

Unia Europejska w kwietniu br. podpisała porozumienie z Wielką Brytanią o jej przystąpieniu do programu w 2027 roku. Jej wkład na przyszły rok wyniesie ok. 570 mln funtów. Z kolei umowa ze Szwajcarią została zawarta w listopadzie 2025 roku.

– Ważne jest, aby to, co zaproponowaliśmy w Parlamencie Europejskim, obronić w trilogach i potem realizować – podkreśla wiceprzewodniczący Komisji CULT.

Ulepszony program Erasmus+ będzie stanowić podstawę unii umiejętności i zapewniać niezbędne finansowanie na rzecz inicjatyw w dziedzinie sportu i młodzieży, współpracy międzykulturowej, możliwości rozwoju osobistego, a także projektów społeczności lokalnych.

– Erasmus+ jest programem wielowątkowym. Zawiera wiele takich atutów, które są czasami niedoceniane, niezauważane. To jest przede wszystkim wymiana młodzieży, możliwość poznawania Europy, w tym rozmaitych miast i systemów edukacyjnych. To także możliwość kontaktu z rówieśnikami, poznawania dodatkowego języka obcego, nie tylko angielskiego. To również wymiana akademicka i kooperacja pomiędzy ośrodkami naukowymi – wymienia Bogdan Zdrojewski.

Posłowie do Parlamentu Europejskiego uważają również, iż nowy program Erasmus+ powinien pomóc we wdrożeniu nadchodzącego unijnego programu dla nauczycieli i trenerów oraz doprowadzić do rozwoju polityki, która usprawni rekrutację i retencję nauczycieli. Po raz pierwszy Erasmus+ powinien ułatwić mobilność sportowców uprawiających sporty masowe, a nie tylko pracowników klubów i organizacji sportowych.

– Europa przez wiele lat, widać to w raporcie Draghiego, zaniedbywała inwestycje w szeroko rozumianą naukę. Wracamy do tego, aby nauka była wyróżnikiem dla Europy, aby najzdolniejsi jej nie opuszczali i nie lądowali w Kalifornii, Los Angeles czy San Francisco. Ważne jest także stawianie na patenty i prawidłowy proces ich wdrażania – podkreśla europoseł.

Jak wskazuje raport Mario Draghiego z 2024 roku, wielu europejskich przedsiębiorców woli pozyskiwać finansowanie od amerykańskich funduszy venture capital i rozwijać swoją działalność na rynku amerykańskim. W latach 2008–2021 blisko 30 proc. „jednorożców” założonych w Europie, czyli start-upów, których wycena przekroczyła 1 mld dol., przeniosło swoje siedziby za granicę, a zdecydowana większość z nich trafiła do Stanów Zjednoczonych.

– W programie Erasmus+ cały czas brakuje nie tylko środków finansowych, na szczęście będzie ich dużo więcej niż poprzednio, ale także adekwatności w realizacji tego programu, o ile chodzi o wysokość stypendiów. Sami studenci się skarżą, iż bardzo często są wykluczani, ponieważ koszty pobytu w Madrycie czy Londynie zdecydowanie przekraczają możliwości, które wynikają z samego stypendium – podkreśla Bogdan Zdrojewski. – Dlatego też mój apel do państw członkowskich, aby wspomagały program Erasmus+, aby zaplanowany budżet był uzupełniany aktywnościami własnymi, aby ci najzdolniejsi, najlepsi, ale także najmniej zasobni finansowo nie byli eliminowani z tego programu ze względu na koszty.

Członkowie Komisji CULT podkreślają, iż wsparcie dla możliwości udziału w wymianach edukacyjnych i młodzieżowych w ramach programu Erasmus+ powinno uwzględniać różnice w kosztach utrzymania, cenach mieszkań, inflacji i sile nabywczej między krajami przyjmującymi, regionami i miastami. Chcą, aby nowy program był bardziej inkluzywny i aby co najmniej 20 proc. jego uczestników stanowiły osoby o mniejszym dostępie do możliwości zawodowych i edukacyjnych.

– Popatrzmy na to, jak duża liczba młodych ludzi aplikuje nieskutecznie. Jest oczywiście grupa ponad 17 mln osób, które w tym programie już uczestniczyło. Jesteśmy z nich dumni. Chciałbym jednak, żeby przynajmniej 50 proc. osób, które chcą w programie Erasmus+ uczestniczyć, mogło się w nim znaleźć – mówi wiceprzewodniczący Komisji Kultury i Edukacji w Parlamencie Europejskim.

Posłowie do Parlamentu Europejskiego poparli także propozycję Komisji dotyczącą połączenia obecnego programu Erasmus+ z Europejskim Korpusem Solidarności, w tym Europejskim Ochotniczym Korpusem Pomocy Humanitarnej.

Źródło: Newseria Biznes

Idź do oryginalnego materiału