Chcieli lepiej zarabiać lub zmienić warunki pracy, ale przejście do konkurencji mogło oznaczać trzymiesięczną blokadę. Kierowcy firm przewozowych obsługujących Biedronkę opowiadają WP Finanse, jak w praktyce działała zmowa na rynku pracy. Mówią o zakazach wjazdu, presji ze strony przełożonych i roli samej sieci w całym procederze.