„Dość niskich płac, czas by państwo zaczęło traktować poważnie siebie i swoich pracowników” – wybrzmiało dziś pod Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Pracownicy administracyjni zespołów ds. orzekania niepełnosprawności wysłali do władzy mocny sygnał – czas tolerancji dla głodowych płac się skończył. Teraz będzie ostro.
Pracowników administracyjnych zespołów ds. orzekania niepełnosprawności jest w Polsce nieco ponad tysiąc, ale dziś pod ministerstwem zebrał się tłum, którego pozazdrościć mogłaby niejedna znacznie liczniejsza grupa zawodowa. To był żywy protest: flagi, głośne skandowanie haseł, wielki dinozaur symbolizujący skostniały, niewydolny system, który spycha na margines ciężko pracujących urzędników.
Protestujący przedstawili swoje żądania:
-Koniec z „pracą za dziękuję” – realne podwyżki (20%+).
-Bezpieczeństwo – status funkcjonariusza publicznego. Chronimy system, chrońcie nas przed agresją!
-Koniec z darmowymi nadgodzinami przy zasypywaniu kolejek.
Delegacja Związkowej Alternatywy spotkała się z wiceminister Katarzyną Nowakowską. Ta zaprezentowała niestety głównie arogancje. Poza słowami o docenieniu nie przestawiła żadnego konkretu. Termin rozpoczęcia rozmów o podwyżkach wskazała na koniec 2027 roku. Zniesmaczeni przedstawiciele opuścili jej gabinet.
– Mamy dość nierównego traktowania – władza boi się górników i policjantów, a nie interesuje się pracownikami zespołów ds. orzekania o niepełnosprawności. jeżeli chcemy rozmawiać z władzą merytorycznie, to nas lekceważy. Niby woli rzeczową rozmowę, a działa na nią tylko siła – mówił Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związkowej Alternatywy.
– Mamy dość nierówności. Zgodnie z art. 18 3c za tę samą pracę należy się to samo wynagrodzenie. A niestety to wynagrodzenie jest różne – wspomniał Adam Szyma, przewodniczący Związkowej Alternatywy orzeczników.
– Dobrze funkcjonujące państwo to państwo, które tak samo traktuje wszystkich obywateli, to państwo, gdzie nie ma świętych krów, gdzie nie ma arbitralnych przywilejów, gdzie nie ma dzielenia ludzi na lepszy i gorszy sort. Dlatego postulujemy podwyżek płac dla wszystkich pracowników sektora publicznego, dlatego postulujemy, by wszyscy pracownicy pomocy społecznej otrzymali dodatek motywacyjny w wysokości 1000 zl – dodał Szyma.
– .Mamy dość niskich płac. To skandal, to wstyd, by pracownicy kluczowych zawodów zarabiali stawki bliskie płacy minimalnej. Jesteśmy starzejącym się społeczeństwem. Dlatego dziś najważniejsze zawody to pracownicy ochrony zdrowia, pracownicy pomocy społecznej, psychologowie i psychiatrzy, opiekunki osób starszych – wskazał Piotr Szumlewicz.
Source

2 godzin temu






