
Jak wynika z najnowszego kwartalnego raportu IPAG „Stan i prognoza koniunktury gospodarczej”, tempo wzrostu gospodarczego będzie stopniowo słabło przez cały 2026 rok. W pierwszym kwartale PKB wzrósł o 3,7 proc., ale w kolejnych kwartałach dynamika ma spadać – do 3,0 proc. pod koniec roku. W 2027 roku wzrost gospodarczy wyhamuje do 2,9 proc.
Popyt krajowy przez cały czas napędza gospodarkę
Zdaniem IPAG głównym motorem wzrostu jest popyt krajowy. W pierwszym kwartale 2026 roku wzrósł on o 4,3 proc., czyli szybciej niż cały PKB. Ekonomiści przewidują jednak, iż także jego dynamika będzie stopniowo słabła.
Według raportu spożycie gospodarstw domowych zwiększyło się w pierwszym kwartale o 3,3 proc., ale było to tempo niższe niż pod koniec 2025 roku. Konsumpcję ograniczać będą wolniejszy wzrost wynagrodzeń, wyższa inflacja oraz niepewność związana z sytuacją geopolityczną i cenami paliw.
IPAG prognozuje, iż w całym 2026 roku konsumpcja gospodarstw domowych wzrośnie o 3,1 proc. Natomiast tempo wzrostu spożycia ogółem, które obejmuje też wydatki rządowe i samorządowe, wyniesie 2,6 proc. W 2027 roku wydatki publiczne mają rosnąć szybciej niż konsumpcja prywatna. Według Instytutu będzie to związane m.in. z cyklem politycznym i wyborami parlamentarnymi.
Inwestycje mają być najmocniejszym punktem gospodarki
Jednym z najważniejszych pozytywnych sygnałów w prognozach są inwestycje. Ekonomiści IPAG przewidują, iż nakłady brutto na środki trwałe wzrosną w 2026 roku o 7,5 proc. To ma być najlepszy wynik od 2023 roku. W poszczególnych kwartałach tempo wzrostu inwestycji ma wynosić od 5 do 9 proc.
Wzrost inwestycji będzie wspierany przede wszystkim przez środki z KPO oraz wydatki realizowane w ramach programu SAFE. Jednakże negatywnie na inwestycje mogą wpłynąć napięcia geopolityczne. Nie pomoże też wzrost cen energii oraz wyższe koszty transportu.
W 2025 roku stopa inwestycji wyniosła 17,1 proc. PKB. IPAG spodziewa się jej dalszego wzrostu również w 2027 roku.
Przemysł stabilny, budownictwo odbije po słabym początku roku
W pierwszym kwartale 2026 roku produkcja sprzedana przemysłu wzrosła o 2,9 proc., a wartość dodana w przemyśle zwiększyła się o 2,5 proc. Były to wyniki słabsze niż w drugiej połowie 2025 roku, kiedy sektor wychodził z długiego okresu stagnacji.
Prognoza gospodarcza przewiduje jednak, iż sytuacja przemysłu będzie względnie stabilna. W latach 2026-2027 wartość dodana w przemyśle ma rosnąć odpowiednio o 2,6 proc. i 3,0 proc.
Znacznie gorzej rozpoczął rok sektor budowlany. Produkcja sprzedana budownictwa w firmach zatrudniających powyżej dziewięciu osób spadła o 7 proc., a wartość dodana w budownictwie obniżyła się o 4,5 proc. Główną przyczyną były niekorzystne warunki pogodowe, w tym ujemne temperatury i zalegający śnieg.
Instytut prognozuje jednak poprawę sytuacji w kolejnych kwartałach. W całym 2026 roku wartość dodana w budownictwie ma wzrosnąć o 2,5 proc., a rok później o 3,5 proc.
Import będzie wyprzedzał eksport
Według IPAG także w 2026 roku eksport będzie rósł wolniej niż import. To oznacza utrzymanie ujemnego wpływu handlu zagranicznego na wzrost gospodarczy. W całym roku eksport ma wzrosnąć o 5,5 proc., a import o 5,6 proc.
Na sytuację polskiego handlu zagranicznego negatywnie wpływają globalne napięcia związane z polityką handlową Stanów Zjednoczonych oraz słaba aktywność przemysłu w Europie.
IPAG zakłada jednocześnie względnie stabilny kurs złotego wobec euro i dolara. Według prognoz średni kurs euro wyniesie w 2026 roku około 4,2 zł.
Bezrobocie wzrośnie, rynek pracy przestaje być „rynkiem pracownika”
Prognoza zawiera też dalszy wzrost bezrobocia. Na koniec pierwszego kwartału 2026 roku stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 6,1 proc. To o 0,8 punktu procentowego więcej niż rok wcześniej.
„Rynek pracy nie jest już tzw. rynkiem pracownika, choć bezrobocie w porównaniu z innymi państwami UE wciąż pozostaje na niskim poziomie. Wśród najważniejszych przyczyn wzrostu stopy bezrobocia wymienić należy czynniki strukturalne, w tym przede wszystkim wzrost kosztów prowadzenia działalności, tj. głównie kosztów pracy i energii” – pisze IPAG w prognozie.
Stopa bezrobocia wyniesie 5,9 proc. na koniec 2026 roku i wzrośnie do 6,1 proc. rok później. Zdaniem IPAG wzrost bezrobocia będzie ograniczony m.in. przez malejącą liczbę dostępnych pracowników i przez cały czas relatywnie szybki wzrost gospodarczy. W dłuższej perspektywie bezrobocie w Polsce ma pozostać jednym z najniższych w Unii Europejskiej.
Inflacja znowu przyspiesza
IPAG przewiduje także ponowny wzrost inflacji. W pierwszym kwartale 2026 roku średnia inflacja wyniosła 2,4 proc., ale w marcu wzrosła już do 3 proc., a według szybkiego szacunku w kwietniu osiągnęła 3,2 proc.
Powody przyspieszenia inflacji są dwa, ale łączą się ze sobą: napięcia na Bliskim Wschodzie i wyższe ceny paliw. Co więcej, na inflację działa też efekt psychologiczny, wynikający z globalnej niepewności cen ropy. Ekonomiści są zdania, iż taka sytuacja utrzyma się przynajmniej do końca trzeciego kwartału 2026, a pod koniec roku sytuacja może się ustabilizować.
W całym 2026 roku średnia inflacja ma wynieść 3 proc., a w 2027 roku spaść do 2,7 proc. Jednocześnie IPAG podkreśla, iż prognozy inflacyjne są w tej chwili obarczone wyjątkowo dużą niepewnością.
Przeczytaj także:
- Srebro znów rozpędza rynek. Inwestorzy wracają po mocnych wzrostach
- Technologia MagRail pozwala wagonom jechać bez lokomotywy. Znalazła się w finale prestiżowego konkursu
- Gdy brakuje pieniędzy, firmy wybierają, komu zapłacić. ZUS poczeka, pracownik nie

4 godzin temu





