Karol Nawrocki podpisał ustawę anty-SLAPP! Czas na kary za bezzasadne pozwy

6 godzin temu
Zdjęcie: law-firm-31


Prezydent Karol Nawrocki, podpisał ustawę anty-slapp! To dobra informacja dla setek aktywistów, dziennikarzy, związkowców, którzy są nękani bezzasadnymi pozwami ze strony nieuczciwych pracodawców i nominatów władzy. Ustawa co prawda nie jest doskonała, ale stanowi krok naprzód wobec dotychczas obowiązujących przepisów.

Tak zwane strategiczne pozwy przeciwko uczestnictwu publicznemu (SLAPP) to forma nacisku i represji silnych przeciwko słabym. Ich celem nie jest wygrana w sądzie, ale efekt mrożący: zastraszenie dziennikarza, związkowca, działacza społecznego czy przedstawiciela fundacji ujawniającej nieprawidłowości.

W ostatnich latach w Polsce było najwięcej SLAPP-ów z całej Unii Europejskiej i niestety skala patologii w tym miejscu rośnie. Również Związkowa Alternatywa spotkała się z próbami zastraszenia przez serie procesów sądowych, co miało miejsce między innymi ze strony Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Sii Polska, Portu Lotniczego Gdańsk czy prezydenta miasta Kędzierzyn-Koźle. Dlatego zdecydowanie popieramy ustawę i cieszymy się, iż prezydent ją podpisał.

Górna granica kary za SLAPP wpisana w ustawę wynosi stukrotność minimalnego wynagrodzenia, czyli już teraz blisko 500 tys. zł. Dla dużych firm i instytucji nie są to wielkie kwoty, ale nie jest to kwota marginalna jak w tej chwili przy karach np. za łamanie prawa pracy. Natomiast, naszym zdaniem, kary za stosowanie SLAPP-ów powinny być wymierzane osobom fizycznym, które podejmują decyzje o wytaczaniu takich pozwów, a nie wyłącznie firmom czy instytucjom. jeżeli ZUS zasypałby pozwami niewygodny związek zawodowy, karę powinien ponieść osobiście prezes Zakładu, a nie instytucja.

Wieloletnia batalia sądowa to dla małych organizacji i działaczy społecznych konieczność przerzucania znacznych sił: uwagi, pieniędzy i czasu – na grunt obsługi spraw. To oznacza koszt – zdrowotny i finansowy. Dlatego postulujemy, by sprawcy SLAPP-u nie tylko zwracali koszty procesowe, ale też byli zobowiązani do wypłaty wysokich odszkodowań ofiarom SLAPP-u w przypadku stwierdzenia naruszenia.

W ustawie katalog naruszeń definiujących SLAPP jest otwarty, jednak nie ma w nim wyodrębnionego prawa pracy. Naszym zdaniem ta luka powinna być wypełniona. Ponadto definicja SLAPP zawarta w ustawie jest nieostra i niepełna. Warto też byłoby wprowadzić dodatkowe kary za uporczywe lub wielokrotne inicjowanie spraw bez podstaw. Przykładowo przy „recydywie” SLAPP-ów, danemu podmiotowi mogłaby grozić kara więzienia. Dobrym rozwiązaniem byłoby też publiczne wsparcie prawne dla podmiotów będących ofiarą SLAPP-u.

Warto też pamiętać, iż ostatecznie o tym, na ile ustawa spełni swoje funkcje, będzie decydować orzecznictwo. Może się okazać, iż duże firmy i instytucje publiczne wynajmą renomowane kancelarie prawne, które przekonają sądy do zasadności każdego pozwu.

Pomimo powyższych wątpliwości, uważamy, iż przedstawiona ustawa jest krokiem w dobrym kierunku. SLAPP-y to atak na demokrację, wolność słowa i prawo do zrzeszania się. Wejście w życie ustawy oznacza, iż bogatym i wpływowym ludziom trudniej będzie zastraszać tych, którzy walczą o sprawiedliwość, uczciwość i transparentność.

Source

Idź do oryginalnego materiału