Kasy samoobsługowe doprowadzają do szału – i klientów, i kasjerów. "To jest masakra"

1 dzień temu
Znasz to uczucie cierpnącej skóry po komunikacie "zaraz podejdzie asystent"? Zamiast błyskawicznej transakcji masz przymusowy postój, bo waga "się nie zgadza". – Klient utyka przy błędach maszyn i musi czekać na pomoc i tak już przepracowanej kasjerki – mówi...
Idź do oryginalnego materiału