Kuriozalne tłumaczenie Ministerstwa Sprawiedliwości. Rok temu Piotr Szumlewicz napisał apel do ministra, Waldemara Żurka o zajęcie się utrudnianiem działalności związkowej. Nasz lider wskazał, iż prokuratura seryjnie umarza sprawy i antyzwiązkowi pracodawcy pozostają bezkarni. Dzieje się tak, choć art. 35 ustawy o związkach zawodowych przewiduje sankcje karne za utrudnianie działalności związkowej.
Po 10 miesiącach Ministerstwo Sprawiedliwości odpisało, iż pismo zostało źle zaadresowane, bo powinno trafić do prokuratora generalnego, Waldemara Żurka, a nie Waldemara Żurka w roli ministra. Żadenej merytorycznej odpowiedzi nie dostaliśmy.
Krótko mówiąc, minister Żurek w ciągu 10 miesięcy nie mógł przekazać pisma prokuratorowi Żurkowi. A nieuczciwi pracodawcy wciąż utrudniają działalność związkową i prokuratura się tym nie interesuje.
Poniżej obydwa pisma.


Source

6 dni temu




