"Z kontraktowym eldorado lekarzy trzeba skończyć raz na zawsze", "Przecież to jest państwo z dykty!", "Tak to się robi…" - to tylko niektóre z komentarzy, jakie ukazały się w sieci do tekstu WP. Internet zapłonął po tym, jak opisaliśmy w artykule przypadek Michała Burczego. Ortopeda z Mazowsza zarobił w 2025 r. ponad 2,6 mln zł, pełniąc rolę lekarza, a jednocześnie prezesa i dyrektora w dwóch szpitalach. On sam broni jednak swoich zarobków, przekonując, iż po prostu dużo pracuje.