Microsoft zwolnił czwórkę pracowników, którzy aktywnie protestowali przeciwko kontraktom firmy z rządem Izraela w kontekście trwającej wojny w Gazie.
Działania te stanowią kolejny przykład rosnących napięć wewnątrz gigantów technologicznych, których pracownicy coraz głośniej wyrażają sprzeciw wobec współpracy z siłami zbrojnymi i agencjami wywiadowczymi.
Decyzje o rozwiązaniu umów, jak tłumaczy Microsoft, były podyktowane poważnymi naruszeniami wewnętrznych zasad firmy oraz względami bezpieczeństwa, szczególnie po tym, jak część demonstracji przeniosła się do biura jednego z prezesów.
Zwolnione osoby należały do grupy “No Azure for Apartheid”, która domaga się od firmy zerwania relacji biznesowych z Izraelem i oskarża Microsoft o dostarczanie technologii, w tym platformy chmurowej Azure, wykorzystywanej do inwigilacji Palestyńczyków oraz wspierania działań militarnych.
Napięcia w firmie eskalowały po opublikowaniu międzynarodowego śledztwa dziennikarskiego, w którym zarzucono, iż izraelski wywiad wojskowy wykorzystuje usługi Microsoft Azure do przechowywania i analizy masowych danych z podsłuchów rozmów telefonicznych Palestyńczyków.
W odpowiedzi na te doniesienia Microsoft zlecił zewnętrznej kancelarii prawnej przeprowadzenie audytu w tej sprawie.
Zwolnienia nie są pierwszym tego typu incydentem w firmie. Już w kwietniu pracę straciły dwie inne osoby, które publicznie zaprotestowały podczas wewnętrznego wydarzenia z udziałem dyrektora generalnego Microsoft AI.
Sytuacja w Microsofcie wpisuje się w szerszy trend aktywizmu pracowniczego w sektorze IT, gdzie kwestie etyczne i geopolityczne stają się coraz częstszym polem sporu między załogą a zarządami korporacji. Firmy technologiczne stają przed wyzwaniem pogodzenia lukratywnych kontraktów rządowych z wartościami i oczekiwaniami swoich pracowników.