System kaucyjny od początku wzbudza w Polakach sporo emocji. Jedni widzą w nim porządek w recyklingu, inni kolejny obowiązek, który trzeba spełnić. Okazuje się jednak, iż puste opakowania potrafią mieć całkiem realną wartość. Udowadnia to pracownica jednego z lubelskich hoteli, która postanowiła zrobić z nich własne wyzwanie. Każda oddana butelka przybliża ją do zakupu wymarzonej suszarki.
REKLAMA
Zobacz wideo Co się dzieje z naszymi śmieciami? Gazeta.pl z wizytą w sortowni BYŚ
Jak zarabiać na butelkach? Pracownica hotelu pochwaliła się tygodniowym zyskiem
Na tiktokowym profilu @fedorovaa.da pojawiła się seria filmów, które gwałtownie przyciągnęły uwagę użytkowników. Ich bohaterką jest Daria, która pracuje jako pokojowa w hotelu w Lublinie. Podczas codziennych porządków zauważyła, jak dużo pustych butelek i puszek zostawiają po sobie goście. Zamiast wyrzucać je do kosza, postanowiła potraktować je jako okazję do zarobku.
Pomysł gwałtownie przerodził się w internetowe wyzwanie, a zbieranie opakowań zyskało jeden konkretny cel - zakup drogiej suszarki do włosów. Daria podeszła do tego metodycznie. Najpierw sprawdziła cenę upatrzonego modelu. Okazało się, iż sprzęt kosztuje prawie 3000 zł. Następnie sięgnęła po kalkulator i policzyła, iż aby odłożyć taką kwotę, przy stawce 50 groszy za sztukę musi oddać około 6000 butelek i puszek. Liczba robi wrażenie, ale mimo to postanowiła spróbować.
Nagrania przedstawiają kulisy jej małej misji. Jak to wszystko wygląda? Po zakończeniu sprzątania zbiera pozostawione opakowania, pakuje je do dużego worka, a później zanosi do automatu zwrotnego.
W jednym z filmów pokazała też, ile pieniędzy potrafi uzbierać w zwykłym tygodniu pracy. W poniedziałek było to 30 zł, we wtorek 5,50 zł, w środę 37,50 zł, w czwartek 3,50 zł, a w piątek 40 zł. W sumie w 5 dni "zarobiła" 116,50 zł. Z czasem pojawiło się też większe podsumowanie całej akcji. Po pięciu tygodniach miała zaoszczędzone już 775 zł. Internauci z ciekawością obserwują, czy Darii rzeczywiście uda się uzbierać całą kwotę. Jednak biorąc pod uwagę możliwości i jej upór, jest to całkiem możliwe.
Czy butelkomat wypłaca pieniądze? Zamiast monet dostajemy voucher
System kaucyjny funkcjonuje w Polsce od października 2025 roku i powoli wchodzi w codzienność klientów sklepów. Zasada jest prosta: kupując napój w opakowaniu objętym systemem, płaci się dodatkową kaucję. Po oddaniu pustej butelki lub puszki w automacie pieniądze wracają w formie bonu do wykorzystania przy kolejnych zakupach. Można wymienić go również na gotówkę.
Dla wielu z nas to po prostu sposób na odzyskanie kilku monet przy okazji zakupów. Są jednak osoby, takie jak Daria, które spojrzały na butelki z zupełnie innej strony. Serwis trojmiasto.pl opisywał przypadki klientów, którzy oddają do automatów naprawdę duże ilości opakowań. Rekordzista w skali kraju zwrócił jednorazowo aż 735 butelek i puszek. Voucher, który otrzymał, był wart 367,50 zł. W Trójmieście natomiast najwyższy jednorazowy zwrot sięgnął blisko 200 zł.
Skala całego systemu rośnie bardzo szybko. Dane z sieci handlowych pokazują, iż jeszcze w grudniu 2025 roku klienci oddali około 180 tysięcy opakowań. Zaledwie dwa miesiące później liczby były już sporo wyższe. W lutym 2026 roku zwrócono blisko 20 milionów butelek i puszek. To pokazuje, iż automaty zwrotne na stałe wpisały się w kulturę naszych zakupów. Ile najwięcej udało ci się odzyskać z butelkomatu? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.

4 godzin temu