Parkingowy szeryf
Zaparkowałem mój samochód osobowy w centrum miasta na parkingu przed ścianą, na której był napis „Nie parkować. Parking dla klientów sklepu”. Zaparkowałem na tym prywatnym parkingu, ponieważ w tym czasie byłem umówiony z właścicielem tego sklepu na rozmowę biznesową (otrzymałem od niego pozwolenie na zaparkowanie samochodu). Po rozmowie i krótkiej wizycie w innym biurze wróciłem po samochód, żeby pojechać dalej, ale zostałem zablokowany – nie mogłem odjechać, gdyż inny samochód blokował mój wyjazd i nie było możliwości odjazdu. Szukałem kierowcy tego samochodu, który mnie zablokował w okolicznych biurach, bez rezultatu. Zadzwoniłem po Straż Miejską i na policję. Służby nie zdążyły dojechać. Po godzinie postoju odnalazłem kierowcę blokującego mnie samochodu w biurze na I piętrze niedalekiej kamienicy. Doszło do ostrej wymiany zdań. „Szeryf”, czyli kierowca tego pojazdu, w końcu zadzwonił do właściciela sklepu i potwierdził, iż miałem zgodę na zaparkowanie na tym sklepowym parkingu, a w końcu odjechał swoim samochodem, uwalniając mnie z przymusowego postoju. Czy działanie „szeryfa” blokującego mnie około godziny ograniczyło moje prawa obywatelskie? Czy może takie działanie podlega ukaraniu? – Jerzy Jaskóła

3 miesięcy temu





![Diety krajowe i zagraniczne po zmianach w 2026 r. [Projekt rozporządzenia]](https://g.infor.pl/p/_files/39128000/dieta-krajowa-dieta-zagraniczna-2026-zmiany-podroz-sluzbowa-39127506.jpg)

