Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej dr Łukasz Jankowski mówił w "Debacie Gozdyry", iż 84 proc. lekarzy zgadza się na ograniczenie liczby godzin pracy. - Kiedy widzimy jedną osobę, która zarabia według płacy minimalnej, a obok w tym samym szpitalu kogoś kto zarabia 300 tys. złotych i podjeżdża legendarnym już Porsche Panamera, to czujemy ogromną niesprawiedliwość - stwierdził prezes NIL.
Prezes NIL o zarobkach lekarzy. "84 proc. zgadza się na ograniczenia"

- Jesteśmy za jawnością wynagrodzeń lekarzy, ale przeciwko ustawie, która wprowadza powiązanie naszych danych z PESEL-em. Jesteśmy za jawnością, ale przeciwko niechronieniu naszych danych - mówił prezes Naczelnej Izby Lekarskiej dr Łukasz Jankowski w "Debacie Gozdyry".
Resort zdrowia proponuje, by umożliwić zbierania danych o wynagrodzeniach medyków po numerze PESEL lub numerze prawa wykonywania zawodu.
"Jesteśmy wszyscy oskarżani o zaniedbania". Prezes NIL o zarobkach lekarzy
Jankowski dopytywany o swój wpis, który trafił do sieci z zamkniętej grupy, a w którym padają słowa, iż "żaden rząd nie wygrał z lekarzami", oświadczył, iż napisał go "z poczucia bezsilności".
ZOBACZ: Nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Jest ruch prokuratury
- Od dziesięciu lat walczę o system ochrony zdrowia, lepszy dla pacjentów i lekarzy. Od dziesięciu lat bijemy głową w mur. Teraz całe środowisko wrze, iż przez jedną patologię radnego jesteśmy wszyscy oskarżani o zaniedbania - stwierdził prezes NIL. - Lekarze mówią, by przeciąć narastającą falę hejtu, ale też nieuzasadnionych emocji w stosunku do wynagrodzeń lekarzy - dodał.
Wynagrodzenia lekarzy. "Młodzi lekarze mówią dwie średnie krajowe"
Jankowski mówił, iż środowisko proponuje "odpolitycznienie ochrony zdrowia, limit godzin i zmianę wyceny procedur". Pytany o kominy płacowe, mówił, że "powinniśmy się zgodzić na ich likwidację". - Należy przez cały czas utrzymać system zachęt za pracę, ale zmienić wycenę procedur, aby operator przez cały czas zarabiał godnie, ale nie nadmiernie - powiedział.
- Kiedy widzimy jedną osobę, która zarabia według płacy minimalnej, a obok w tym samym szpitalu kogoś kto zarabia 300 tys. złotych i podjeżdża legendarnym już Porsche Panamera, to czujemy ogromną niesprawiedliwość - stwierdził prezes NIL.
ZOBACZ: "Trzeba się cieszyć, zarabiają więcej". Głośno o słowach posła Lewicy. Reaguje ministra
Ujawnił też wyniki analiz dotyczących zarobków, przeprowadzone w samym środowisku. - Młodzi lekarze mówią dwie średnie krajowe i będziemy mieli czas na życie prywatne, na douczanie, na odpoczynek. Lekarze na kontraktach mówią trzy średnie krajowe na etacie i 30 proc. z nich deklaruje, iż z kontraktów na etaty znowu wróci. To pokazuje, iż nasze środowisko nie ma oczekiwań z kosmosu, ale stworzono patologiczny system, który pozwala na stworzenie kominów płacowych - ocenił Jankowski.
Prezes NIL zaznaczył też, iż 84 proc. lekarzy zgadza się na ograniczenie liczby godzin pracy.
Zarobki prezesa NIL. Łukasz Jankowski ujawnia
Agnieszka Gozdyra zapytała Jankowskiego o jego zarobki w powiatowym szpitalu. - Mam tam pojedyncze dyżury, zarabiam po kilka tysięcy złotych za cykl dyżurów, miesięcznie 3-4 tys. złotych - mówił. Potwierdził, iż dodatkowo zarabia około 40 tys. złotych, czyli cztery średnie krajowe jako prezes Naczelnej Izby Lekarskiej.
ZOBACZ: Afera w Szpitalu Południowym. Zapadła decyzja o losie koordynatora prosektorium
- Tak jest w uchwale. To są moje jedyne miejsca pracy, jestem też związany z Kliniką Medycyny Transplantacyjnej w szpitalu na Lindleya w Warszawie, ale tam jedynie w pojedyncze dni jestem, bo mam urlop bezpłatny na wykonywanie funkcji prezesa NIL. To też wynika z ustawy - zaznaczył Jankowski. Na początku rozmowy podkreślał, iż jego zarobki pochodzą ze składek lekarzy, a nie z pieniędzy publicznych.
Prezes NIL stwierdził także, iż jest "bardzo duża emocja w kierunku protestów". - Musimy odzyskać zaufanie pacjentów, zgodzić się na pewne rzeczy jak tachografy - podkreślał. - Jako lekarze mamy poczucie bycia rozgrywanymi przez rządzących - dodał Jankowski.


2 godzin temu






