Śledzilibyście komunikaty agencji ratingowej dla polskich startupów?

13 godzin temu
Dla inwestora brzmi to kusząco – setki spółek można porównać w kilka minut. Dla foundera jeszcze lepiej: zamiast wysyłać pięćdziesiąt pitch decków, wchodzi na spotkanie z funduszem i mówi: „Nie musicie wierzyć mi na słowo – niezależna instytucja przyznała nam kategorię A”. W czym więc tkwi problem?
Idź do oryginalnego materiału