Visa chce zarabiać na ochronie przelewów A2A. Wykorzystuje technologię Featurespace

1 godzina temu

Visa nie zamierza zastępować kart płatnościami bezpośrednimi, bo te (jak polski BLIK) już istnieją, ale rozszerza segment usług dodatkowych.

Globalny operator wprowadza rozszerzoną wersję narzędzia A2A Protect, które ma dostarczać bankom ocenę ryzyka oszustwa w czasie rzeczywistym, zanim pieniądze opuszczą konto nadawcy. To odpowiedź na rosnące straty instytucji finansowych i zbliżające się zaostrzenie unijnych przepisów, które mają lepiej chronić konsumentów.

Wdrożenie ujednoliconego wskaźnika ryzyka w ramach A2A Protect to pierwszy rynkowy owoc przejęcia przez Visę spółki Featurespace. Zamiast budować nową infrastrukturę rozliczeniową, operator oferuje bankom silnik analityczny integrowany dzięki jednego API. Narzędzie ma w ułamku sekundy oceniać transakcje z konta na konto (Account-to-Account; A2A) i wspierać zespoły bezpieczeństwa w zatrzymywaniu wyłudzeń.

Straty na poziomie 2,5 miliarda euro i unijna presja regulacyjna

Wprowadzenie systemu zbiega się w czasie z narastającym problemem tzw. APP fraud (Authorized Push Payment). To kategoria oszustw, w których zmanipulowany klient – pod wpływem socjotechniki, fałszywych telefonów od rzekomych pracowników banku czy fikcyjnych ofert inwestycyjnych – sam zleca i autoryzuje przelew na rachunek przestępców. Według szacunków Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego (EBA) w 2024 roku oszukańcze przelewy bankowe kosztowały konsumentów i firmy w Europie 2,5 miliarda euro.

Chcesz być uczciwy, a zostajesz „słupem”. Szymon Szczęśniak z CodeTwo ostrzega przed nowym, perfidnym przekrętem na BLIKA

Dotychczas ciężar finansowy takich incydentów spoczywał głównie na poszkodowanych, ponieważ transakcje były poprawnie uwierzytelnione przez właścicieli kont. Sytuację zmienia jednak unijny proces legislacyjny.

W ramach wypracowanego porozumienia politycznego wokół pakietu PSR / PSD3 (rozporządzenia o usługach płatniczych) Bruksela dąży do nałożenia na dostawców usług płatniczych większej odpowiedzialności za straty wynikające z podszywania się pod instytucje finansowe. Perspektywa konieczności rekompensowania ofiarom części wyłudzonych środków zmusza banki do szukania skuteczniejszych zapór prewencyjnych.

Scoring w czasie rzeczywistym zamiast sztywnych reguł

Tradycyjne systemy antyfraudowe w bankach często opierają się na statycznych regułach lub modelach, które wymagają wielomiesięcznego zbierania danych o transakcjach danej instytucji. A2A Protect wykorzystuje mechanizmy uczenia transferowego (transfer learning), co pozwala na ocenę ryzyka w oparciu o modele analityczne gotowe do pracy od momentu wdrożenia.

Mechanizm działania systemu zakłada podział ról:

  • Ocena, nie automatyczna blokada: silnik dostarcza instytucji finansowej ujednolicony wskaźnik ryzyka wraz z kontekstem ostrzeżenia. Ostateczna decyzja operacyjna – wstrzymanie przelewu, skierowanie go do manualnej weryfikacji czy autoryzacja – pozostaje po stronie procedur danego banku.
  • Opcjonalna wymiana danych sieciowych: instytucje, które zdecydują się na wzajemne udostępnianie sygnałów o zagrożeniach w ramach sieci, zyskują wgląd w skoordynowane ataki przestępcze wykrywane w innych podmiotach.

Visa powołuje się na pilotażowe rezultaty wdrożenia w jednym z największych europejskich banków. W testach zanotowano spadek liczby udanych oszustw o ponad 50% przy jednoczesnym ograniczeniu o ponad 40% fałszywych alertów, które blokowały poprawne płatności klientów. Zgodnie z deklaracjami producenta pełne wdrożenie może w ciągu pierwszych sześciu miesięcy podnieść ogólną wykrywalność nadużyć choćby o 75%.

Usługi dodatkowe jako odpowiedź na alternatywne metody płatności

Dla Visy projekt A2A Protect to element długofalowej dywersyfikacji. Tradycyjny model biznesowy operatora opiera się na opłatach systemowych i przetwarzaniu wolumenu transakcji kartowych. Dynamiczny rozwój niezależnych systemów przelewów bezpośrednich – takich jak BLIK w Polsce, iDEAL w Holandii czy przelewy natychmiastowe SEPA Instant – tworzy alternatywny ekosystem, który funkcjonuje poza tradycyjną siecią kartową.

Zamiast konkurować z lokalnymi szynami płatniczymi na poziomie samej infrastruktury przelewów, Visa rozwija segment usług o wartości dodanej. Dostarczając bankom scoring ryzyka dla transakcji direct-to-account, spółka otwiera nowe źródło przychodów w obszarze, który dotychczas omijał jej systemy rozliczeniowe.

Jeśli artykuł Visa chce zarabiać na ochronie przelewów A2A. Wykorzystuje technologię Featurespace nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału