W powiecie przy granicy z Białorusią i Ukrainą mają dość. "Piszemy do MSWiA"

5 godzin temu
Starosta włodawski będzie domagał się od rządu wsparcia finansowego przy realizacji dyżurów nasłuchu w sytuacji zagrożenia atakiem z powietrza – dowiedziała się Wirtualna Polska. Samorządowiec przekonuje, iż jego samego stać na zatrudnienie tylko dwóch osób. – Nie śpią nocami, dyżurują na zmianę siedem dni w tygodniu. Dosłownie padają ze zmęczenia – mówi Mariusz Zańko.
Idź do oryginalnego materiału