Znaczny wzrost płac w całym sektorze publicznym powinien być jednym ze strategicznych celów polityki rządu. Dalsze mrożenie płac w kluczowych instytucjach państwowych i samorządowych będzie skutkować wzrostem skali wakatów i odpływem wykwalifikowanej kadry tak w budżetówce, jak i w samorządach. To nieodpowiedzialna polityka, szkodliwa dla bezpieczeństwa kraju.
Rząd nie przedstawił jeszcze konkretnych propozycji płacowych dla budżetówki, ale z przyjętego przez Radę Ministrów projektu wieloletnich założeń makroekonomicznych na lata 2026-2030 wynika, iż wynagrodzenia w sektorze publicznym mają być zamrożone lub wzrosnąć tylko nieznacznie ponad poziom inflacji.
Naszym zdaniem to propozycja nieakceptowalna i szkodliwa dla państwa. Uważamy, iż w obecnej, bardzo trudnej sytuacji międzynarodowej niezwykle potrzebna jest profesjonalna, dobrze opłacana administracja. Dlatego postulujemy wzrost płac w sektorze publicznym o co najmniej 20%. Jednocześnie proponujemy, by wzrost płac finansowany z budżetu państwa objął też wszystkich pracowników samorządowych.
Z rozczarowaniem przyjęliśmy propozycję rządu, by w przyszłym roku płaca minimalna wzrosła o zaledwie 180 zł – do poziomu 4986 zł brutto. Oznaczałoby to zamrożenie pensji dla pracowników o najniższych dochodach. Mimo to w ostatnich latach ustawowe minimum rosło jednak relatywnie gwałtownie i, co szczególnie istotne, znacznie szybciej niż płace w sektorze publicznym. Dlatego uważamy, iż minimalne wynagrodzenie powinno wzrosnąć o minimum 5%, ale ważniejsze jest dla nas znaczne podniesienie płac w sferze budżetowej i samorządowej
Source

6 godzin temu






