🚨IGNOROWALI NASZE OSTRZEŻENIA, TERAZ SPRAWĄ ZAJMIE SIĘ PROKURATOR
Mamy to na piśmie. Państwowa Inspekcja Pracy, po przeprowadzeniu kontroli na nasz wniosek, podjęła decyzję o skierowaniu zawiadomienia do Prokuratury Rejonowej w Puławach o możliwości popełnienia przestępstwa.
Chodzi o utrudnianie działalności związkowej przez odmowę publikacji naszych komunikatów w zakładowej rozgłośni. Pełny dokument od Inspektora Pracy z 20 października znajdziecie na naszej stronie, przeczytajcie sami, czarno na białym.
Zarząd myślał, iż może bezkarnie kneblować nam usta i blokować Załodze dostęp do informacji. Miesiącami ostrzegaliśmy w oficjalnych pismach, iż łamanie prawa skończy się w ten właśnie sposób.Przypomnijmy, jak krok po kroku wyglądała ta żenująca historia:
🔴 Sierpień 2026:
Kiedy rozpoczęliśmy spór zbiorowy i zażądaliśmy publikacji stanowiska o przebiegu prowadzonych rokowań (słynna propozycja „ZERO złotych”), zarząd zablokował radiowęzeł. Zamiast informacji o losach Załogi, puszczano zaproszenia na warsztaty cyrkowe. Daliśmy im szansę na opamiętanie, przypominając, iż to jawne łamanie Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy. Zignorowali to, więc 27 sierpnia oficjalnie zawiadomiliśmy PIP.
🔴 Wrzesień 2026: Chwilowy strach i powrót cenzury
Cenzura trwała w najlepsze. Dopiero nasze twarde ultimatum z 10 września i groźba wywieszenia banerów sprawiły, iż zarząd się ugiął i komunikat popłynął z głośników. Sukces był jednak krótki, po jednym dniu znów zaczęli blokować informacje.
🔴 Październik 2026: Złudna bezkarność
Arogancja zarządu sięgnęła zenitu. Kolejne zablokowane komunikaty i brak możliwości komunikacji z Załogą. Pisaliśmy wtedy wprost: czujecie się bezkarni, ale przypominamy, iż Al Capone nie poszedł siedzieć za morderstwa, tylko za unikanie podatków. Nikt nie jest nietykalny.
Dziś mamy potwierdzenie. Inspektorzy PIP przeanalizowali dokumenty i uznali, iż blokada informacji w okresie od 18 września do 16 października to ewidentny materiał dla organów ścigania.
To bezprecedensowa sytuacja, która pokazuje jedno: prawo obowiązuje każdego. choćby tych, którzy zasiadają w wygodnych fotelach zarządu, pobierają gigantyczne pensje i wmawiają nam, iż w firmie nie ma pieniędzy dla pracowników.
Nie przestaniemy próbować docierać do Załogi wszelkimi kanałami, które gwarantuje nam prawo. Będziemy dalej informować o przebiegu sporu zbiorowego, a kolejne nasze komunikaty do Załogi już są w przygotowaniu, m.in. o tym, jaki efekt przyniosła Wam dotychczasowa cenzura. Ciekawe, czy wystarczy Wam odwagi, aby to opublikować… Trochę wstyd, ale sami do tego doprowadziliście…
Prawda wyjdzie na jaw, a presja ma sens. Udostępniajcie ten post! Niech wszyscy dowiedzą się, jak kończą się cenzorskie zapędy w Grupie Azoty Puławy. Walka o Wasze prawa, uczciwe wynagrodzenia i godność trwa dalej! ✊





