Fot. Sam Moghadam / UnsplashW maju wzrosła liczba ogłoszeń o pracę, osiągając poziom zbliżony do ubiegłorocznego. Eksperci zwracają jednak uwagę, iż nie musi to oznaczać trwałej poprawy sytuacji na rynku zatrudnienia.
Maj przyniósł wzrost liczby ofert pracy publikowanych w internecie. Jak wynika z najnowszego Barometru Ofert Pracy opracowanego przez ekspertów Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie oraz BIEC, wskaźnik zwiększył się o 4,7 punktu w porównaniu z kwietniem. Tym samym liczba ogłoszeń wróciła do poziomu obserwowanego przed rokiem, kontynuując odbicie widoczne od początku 2026 roku.
Po wyłączeniu ofert związanych z pracami sezonowymi wzrost liczby wakatów odnotowano we wszystkich regionach kraju. Największą poprawę zanotowano w województwach podkarpackim, lubuskim i podlaskim, natomiast najmniejsze zmiany wystąpiły w województwie opolskim. Zdaniem autorów raportu wzrosty były podobne zarówno w regionach o wyższym, jak i niższym poziomie bezrobocia.
Jednocześnie sytuacja na rynku pracy nie jest jednoznaczna. Liczba osób pozostających bez pracy rośnie już trzeci miesiąc z rzędu, a poziom bezrobocia osiągnął najwyższą wartość od połowy 2021 roku. Choć w ujęciu historycznym wskaźnik ten przez cały czas pozostaje stosunkowo niski, większa liczba osób poszukujących zatrudnienia oznacza większą konkurencję o dostępne stanowiska.
Autorzy opracowania podkreślają, iż obecne ożywienie należy interpretować ostrożnie. Ich zdaniem wzrost liczby ogłoszeń nie musi oznaczać tworzenia nowych miejsc pracy. Część ofert może wynikać z rotacji pracowników, a nie rozbudowy zespołów. Największe oznaki poprawy widoczne są w zawodach związanych z naukami ścisłymi oraz w sektorze usług. Z kolei w pracach fizycznych liczba ofert przez cały czas stopniowo maleje, choć zapotrzebowanie na pracowników pozostaje relatywnie wysokie. Popyt na specjalistów z obszaru nauk społecznych utrzymuje się natomiast na stabilnym poziomie.

2 godzin temu



