Dokładnie rok temu, na przełomie stycznia i lutego 2025 roku druga administracja Donalda Trumpa powzięła decyzję o ograniczeniu programów pomocowych w ramach USAID, czyli agencji rządowej będącej odpowiedzialną za pomoc międzynarodową. Faktycznym zadaniem założonej w 1961 roku przez JFK agencji było wpływanie poprzez softpower na politykę państw-klientów USA. Dlatego cięcia w tym programie zostały przyjęte przez część komentatorów jako zapowiedź “nowego izolacjonizmu USA”, polityki zapowiadanej przez Donalda Trumpa w kampanii prezydenckiej 2024 roku.
Dziś widzimy jak bardzo mylne były te interpretacje. Jest to ewidentne również w Polsce.
27 maja 2025 roku, za pięć dwunasta polskich wyborów prezydenckich, w podrzeszowskiej Jasionce odbył się CPAC; coroczna konferencja polityczna organizowana przez amerykańskich konserwatystów. Bawiąca tam wtedy wysłanniczka prezydenta USA, Kirsti Noem powiedziała: “Jeżeli wybierzecie lidera, który będzie współpracował z Donaldem Trumpem, zyskacie potężnego sojusznika, który zapewni, iż będziecie mogli walczyć z każdym wrogiem, który nie podziela waszych wartości. Będziecie cieszyć się militarną, amerykańską obecnością, będziecie mieli sprzęt.” Kolejne zdanie obecnej sekretarz bezpieczeństwa krajowego w administracji Trumpa pozostało bardziej uderzające; “Potrzebujemy, byście wybrali adekwatnego lidera, to wy będziecie liderami, którzy odbiją Europę dla wartości konserwatywnych.” Właśnie to wystąpienie Kirsti Noem pozwalało kilka dni później zatłitować Donaldowi Trumpowi “ Trump ally wins in Poland, shocking all in Europe. Congratulations Poland, you picked a winner”.
W styczniu 2026 roku Ambasador USA w Polsce Tom Rose spotkał się w Kanale Zero z Mateuszem Morawieckim. Podczas tej rozmowy były polski premier roztoczył lenną wizję globalnego ładu przyszłości wpisującą się doskonale w doktrynę obronną USA: ”Moglibyśmy odtworzyć tak naprawdę system handlowy wokół Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej, czy choćby szerzej, mówię tutaj o krajach europejskich. Takie gospodarcze NATO mogłoby być najwłaściwszą odpowiedzią na rosnącą siłę Chin, na produkty z Chin, które zalewają cały świat.” Spotkanie Toma Rosea z Morawieckim odbyło się w trakcie gorącej fazy wojny o dominację w PiS oraz szerzej na polskiej prawicy. Można przypuszczać ze sporą dozą prawdopodobieństwa, iż właśnie ten moment pozostawił Morawieckiego w grze o władzę dusz na polskiej prawicy, wskazując, iż jest on pomazańcem zamorskiego hegemona.
W ostatnich tygodniach inny wpływowy polityk polskiej prawicy znalazł zatrudnienie w ideologicznym imperium bliskim obozowi MAGA. Były prezydent Andrzej Duda ogłosił rozpoczęcie współpracy z ultrakonserwatywnym think tankiem The Heritage Foundation, gdzie obejmie stanowisko wizytującego eksperta zajmującego się bezpieczeństwem transatlantyckim, a także “ideowymi sporami dotyczącymi przyszłości Europy.” W tym miejscu warto zauważyć iż Heritage Found. to środowisko intelektualne odpowiedzialne za dokument, który przejdzie do historii jako “Projekt 2025”, będący intelektualnym drogowskazem konserwatywnej frondy zarówno w USA jak i na świecie. Andrzej Duda ma więc przyczynić się do eksportu zza oceanu takich wartości jak deregulacja ekosystemu, w którym działają międzynarodowe korporacje, uderzenie w legislacje gwarantujące ochronę pracowników oraz związki zawodowe, przeprowadzenie masowych deportacji mających budować państwa narodowe jednorodne etnicznie, zdziesiątkowanie administracji państwowej oraz przejęcie nad nią ideologicznej kontroli, radykalne wzmocnienie władzy wykonawczej kosztem parlamentów i suwerena.
Właśnie to jest faktyczny kontekst, w którym należy czytać spór na linii Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty- Ambasador USA Tom Rose. adekwatniej byłoby wskazać, iż jest to spór pomiędzy Czarzastym i Nawrockim, w który Ambasador Hegemona postanowił ingerować. Nie chcę Was w tym miejscu zanudzać szczegółami tego konfliktu; sprawą honoru polskiego żołnierza, który to honor doznał uszczerbku w wyniku wypowiedzi Trumpa w Davos, listu ws Nobla dla prezydenta USA i odpowiedzi na ów list Czarzastego, powiązań marszałka sejmu z rosyjskim kapitałem czy wreszcie przeszłości prezydenta Nawrockiego i jego związkach z kibolską żulią i sutenerami.
Ważne, by zrozumieć iż to tylko decorum i didaskalia. Istotą tego co dziś obserwujemy jest wypychanie przez zamorskiego suwerena starych elit będących na smyczy paradygmatu budowanego przez ponad pół wieku, po równo przez demokratów i republikański neocon i zastępowanie ich elitami nowymi, które szybciej poczuły i zrozumiały kierunek wiatru MAGA. Dziś w Polsce te nowe elity to między innymi przywołani wyżej Morawiecki, Duda i Nawrocki. Trudno powiedzieć czy tak samo ów skład osobowy będzie wyglądał za lat parę. Przedpokój jest pełny takich osobowości jak Tarczyński, Bocheński, Bogucki czy Mentzen.
Dziś warto również zrozumieć, iż skończyły się czasy zawoalowanego softpower, którego symbolem pozostanie USAID. W erze nowej amerykańskiej supremacji dużo bardziej namacalnie zacznie oddziaływać dolar jako waluta wojenna, armia i szantaż.

3 dni temu





